MACIEJ LINTTNER: „Właściwie nie byłoby źle, gdyby nie było inaczej (Notatka 18/24. 05.)”

Śląski Teatr Lalki i Aktora Ateneum zaprasza na wernisaż wystawy Macieja Linttnera, zatytułowanej Właściwie nie byłoby źle, gdyby nie było inaczej (Notatka 18/24. 05.), który odbędzie się w piątek, 24 maja o godz. 18.00 w Galerii Ateneum przy ul. 3 Maja 25.

Maciej Linttner urodził się w Wałczu, mieszka w Siemianowicach Śląskich, ma 53 lata, za sobą studia na katowickim Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (dyplom z projektowania graficznego i malarstwa uzyskał w 1993 pod kierunkiem prof. Zbigniewa Pieczykolana i prof. Andrzeja S. Kowalskiego), kilkanaście wystaw indywidualnych, udział w ekspozycjach zbiorowych w kraju i za granicą, stypendium Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego (2002) oraz wiele nagród i wyróżnień. Od 2003 jest pedagogiem w Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach (obecnie w Katedrze Malarstwa na Wydziale Artystycznym). W 2013 uzyskał stopień doktora habilitowanego w zakresie malarstwa.

Podtytuł wystawy – Notatka 18/24. 05. – zawiera ramy czasowe oraz istotę całego przedsięwzięcia mającego zdarzyć się w Galerii Ateneum. Notatka według słownika to krótka informacja sporządzona w celu zapamiętania. Maciej Linttner od dawna zafascynowany jest tego rodzaju przekazem, który dla niego staje się sposobem obrazowania dzisiejszego czasu. W którym natłok informacji i zdarzeń czyni plątaninę mieszających się ze sobą emocji, zdarzeń, obrazów, słów i wrażeń. Artysta na miejscu w Galerii tworzyć będzie zapis inspirowany czasem, w którym powstaje, a finał tego projektu w postaci wernisażu odbędzie się 24.05.19. Całość wydarzenia ma stać się swoistym kolażem złożonym ze śladów, mających swój rodowód zarówno w malarstwie, jak i literaturze.

We wstępie do książki Notatki z niewiedzy Linttner pisze: Właściwie niedawno zdałem sobie sprawę, że wszystko, co robię od lat, podporządkowane jest abstrakcyjnej (bo prawdopodobnie niemożliwej) wizji, mającej na celu połączenie malowania z pisaniem. Gdyby spojrzeć z góry na moje zachowanie, widać zapewne, iż jest to absurdalna krzątanina kogoś niesionego głupią nadzieją. Tkwiąc w wiecznym konflikcie, maluję na obrazach to, co widzę wokół i to, czego nie widzę, a wiem, że istnieje i nierzadko zawiera się w słowach. Takim oto banalnym sposobem szukam argumentów, że jestem tu i teraz. Nie tak dawno zbudowałem szafę, w niej chowam swoje prace. Są tam obrazy na skrzynkach, a w nich moje książki, w których – obok rysunków – znajdują się słowa. Wszystko jest poukładane za pomocą przypadkowej chronologii podobnej do tej, dzięki której powstały bezimienne cmentarze pośrodku lasu, o których nikt już nie pamięta.

Sebastian Łąkas na łamach portalu Reflektor (3.02.2016) dodaje: Malarstwo Linttnera  – to raczej żywa i wyrazista kolekcja notatek z życiowej podróży, korespondencja literatury z obrazami, rodzaj artystycznej książki i kart z niej pochodzących.

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje na temat wydarzeń organizowanych przez Teatr Ateneum przeczytaj politykę prywatności i podaj swój adres e-mail:

 

FBAteneuem
Znajdź nas na Facebooku
Festiwal
Festiwal na Facebooku
Galeria
Galeria na Facebooku
YTAteneumKatowice
Znajdź nas na YouTube
teatr_ateneum_katowice
Instagram