Zbigniew Głowacki

Miłość do trzech pomarańczy

na motywach baśni Carla Gozziego
reżyseria
Zbigniew Głowacki
scenografia
Eva Farkašová
muzyka
Bogdan Szczepański
ruch sceniczny
Ewelina Ciszewska
premiera
28 maja 2016
aktorzy
Krystyna Nowińska, Katarzyna Prudło, Aleksandra Zawalska, Beata Zawiślak, Marek Dindorf, Grzegorz Eckert, Piotr Gabriel, Piotr Janiszewski, Mirosław Kotowicz
O spektaklu

„Miłość do trzech pomarańczy” powstała na motywach baśni XVIII-wiecznego weneckiego dramaturga, Carla Gozziego. Jego tekst nie miał jednak charakteru sztuki teatralnej; autor zostawił jedynie tzw. „Analisi riflessiva” („Analizę refleksyjną”), czyli zapis gotowego już przedstawienia, a raczej próbę opisu tego, co działo się na scenie w teatrze improwizacji. Na podstawie tego właśnie włoskiego dokumentu Zbigniew Głowacki napisał własną wersję.

Ta fantastyczna historia w inscenizacji katowickiego teatru jest propozycją właściwie familijną; adresowana do dzieci od 7 lat, cieszy w równym stopniu oczy i uszy dorosłych widzów. Wszak konwencja, do jakiej odwołują się twórcy przedstawienia – commedia dell’arte – jest jedną z atrakcyjniejszych form teatralnych. Spojrzenie na nią z podwójnego dystansu – czasowego i kulturowego – okazuje się bardzo zajmujące. Tym bardziej, że autor i zarazem reżyser z tradycją tej konwencji zetknął się bezpośrednio (ma za sobą kilkuletni epizod w słynnym rzymskim teatrze Nuova Opera dei Burattini).

Magiczne królestwo Karo, smutny hipochondryk – książę Tartaglia, którego nikt i nic nie potrafi rozśmieszyć, zła czarownica i dobry mag, podstępni dworzanie i zabawni słudzy, a do tego wszystkiego miłość, zazdrość i walka o władzę! Okazuje się, że te tematy nigdy nie tracą na aktualności.

Dowcipna i nieco absurdalna fabuła (czary sprawiają, że bohater zakochuje się bez pamięci w trzech pomarańczach, które w dodatku z narażeniem życia musi odnaleźć!), zgrabna intryga, wartka, zaskakująca nagłymi zwrotami akcja i jak na commedię dell’arte przystało – wiele komicznych, wręcz groteskowych sytuacji i tzw. „lazzi”, które nadają całości rytm i tempo.

Sporym zaskoczeniem dla widzów jest fakt, iż dwie postaci sztuki posługują się dialektem. Reżyser, Zbigniew Głowacki tak wyjaśnia ten pomysł: „Bohaterami komedii dell’arte były cztery maski. Dwie z nich reprezentowały świat sfer wyższych. Najczęściej byli to Dottore i Pantalone (w naszym spektaklu ich odpowiednikami są Trombetta i Leander) . Pozostałe dwie maski to służący, najczęściej noszący imiona Arlekina i Brighelli (u nas Truffaldino i Brighella). Każda z tych masek posługiwała się innym dialektem włoskim, szczególnie dotyczyło to służących zwanych również zanni. Gwara śląska jest jedną z niewielu żywych gwar występujących w Polsce i jest przez wszystkich rozpoznawalna. Wpadłem więc na pomysł, aby ubarwiła i wzbogaciła nasz spektakl. Mam nadzieję, że dzięki temu odległa włoska tradycja stanie się bliższa Ślązakom”.

Inscenizacja prezentowana podczas XVIII Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Reżyserskiej INTERPRETACJE w nurcie towarzyszącym (2016), na 21. Biennale Sztuki dla Dziecka „Do śmiechu” (2017) oraz w Internetowym Teatrze TVP (2017). Nominowana do Nagrody Teatralnej “Złota Maska” w województwie śląskim za rok 2016 w kategorii “spektakl dla młodych widzów”.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Premiera przygotowana w ramach IX Metropolitalnego Święta Rodziny.

foto: Maciej Zakrzewski/Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu

Trailer

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje na temat wydarzeń
organizowanych przez Teatr Ateneum zaakceptuj politykę prywatności i podaj swój adres e-mail:

 

FBAteneuem
Znajdź nas na Facebooku
Festiwal
Festiwal na Facebooku
Galeria
Galeria na Facebooku
YTAteneumKatowice
Znajdź nas na YouTube